czwartek, 8 stycznia 2015

Kolejne podejście do pisania bloga, czas start!

Hejka! Znów tu jestem, ciągle jest to początek, któryś z kolei. Pisanie wcale nie przychodzi mi łatwo, prostsze jest dla mnie mówienie, lecz do nagrywania vlogów zwyczajnie brakuje mi odwagi i sprzętu i czasu. A tu mogę napisać wszystko, szczególnie chcę uchwycić moje wspomnienia. Rok 2014 przeciekł mi przez palce, nie był złym czasem, lecz nie przyniósł żadnych zmian. Tkwiłam w miejscu, nie do końca szczęśliwa z życia i samej siebie. Na szczęście to już przeszłość, od 7 dni cieszę się nowym życiem, nową szansą którą sama sobie ofiarowałam. I chcę mieć pamiątkę z tego czasu. Jest nowa lista do zrealizowania, wciąż powstają kolejne pomysły i szkoda byłoby, żeby zniknęły w niepamięci! Dobra, koniec z tym wstępem!
01.01.2015- 07.01.2015 
  • Sylwester 2014/ 2015- prawie całą dobę (23h) na nogach! praca kelnerki, spełnienie mojego marzenia (tak, ludzie z takimi marzeniami istnieją! ;)) bardzo przydatne doświadczenie, ale z przyjemnością wróciłam do Psotnika. Muszę przyznać, że atmosfera, którą tworzymy w pracy (oprócz Szefowej, hehe) jest uzależniająca i nie wiem jak odnajdę się w innym miejscu. Dziewczyny są jedynym powodem, dla którego wytrzymałam tam już prawie rok!


  • chodzę na siłownię! robię to dla siebie, dla swojego zdrowia, lepszego samopoczucia, poza tym wyjawię sekret moich długich nóg- brak jakiejkolwiek granicy między górną częścią ud a plecami (tyłku, gdzie jesteś?!) i może to bezsensowny problem, jest mi normalnie przykro, że nie mam dupy :( ale ale, ruszył Squat Challenge, dopiero trzeci dzień, ale jaranko jest na maxa! mam nadzieję, że dotrwam do końca i ujrzę pokaźne rezultaty 
  • leniuchuję zamiast uczyć się do sesji :C potem będę płakać i będzie bieda, ale jeszcze nic nie ruszyłam. Może jutro zajdę chwilę dla mojej przyszłości? Bo inaczej nie mogę się zmusić, nie wiem dlaczego tak się dzieje. A przecież wszystko co robię, robię dla siebie!
  • Nowa tablica motywacji zrobiona! Rok 2015 będzie piękny!
  • kupiłam książkę Zbigniewa Lwa- Starowicza O miłości (cała dyszka w Auchanie, jedyny wygrzebany egzemplarz!). Nie da się ukryć, że lubię takie książki, a Profesor bardzo mądrze mówi! Muszę "dozować" sobie przyjemność z jej czytania, choć wiem, że będzie to nie lada wyczyn. 
  • rozpoczęłam Nowennę o Dobrego Męża- tak, chcę mieć takowego, więc czemu nie zwrócić się z tym do Boga? Drugi dzień za mną, uczestniczenie we Mszy Świętej daje satysfakcję i taką radość, którą ciężko opisać słowami.
  • 4.01.15- Bal w Psotniku, po godzinach bawią się pracownice! Rozmawiało się tak przyjemnie, ale nie zaprosiłyśmy ochraniacza na kolejkę, pan się zdenerwował i wygonił nas! (a jak sprzątamy do 23 to nikt nie ma problemu!). Mimo, że tak krótko trwało nasze "zebranie" było super, mam nadzieję, że jeszcze okazja się powtórzy :) 
Chcę wrzucić tu jeszcze trochę zdjęć, ale proces zgrania fotek z telefonu na komputer jest szalenie trudny do wykonania! Mimo tego postaram się wrzucić tu cokolwiek. Aaa i muszę zrobić Chciejolistę na ten rok, coś czuję, że będzie długa i kosztowna, ale co tam! Przecież preferuję życie typu YOLO! 

PS. Nie wiem, czy ten blog będzie blogiem prywatnym czy będę udostępniać szerszemu gronu moje przemyślenia, lecz wszystko co napisałam jest szczere i po prostu moje :)